Załóż bloga Zaloguj się



ZŁAMANIE NOGI KOŚCI PISZCZELOWEJ I STRZAŁKOWEJ /Pierwsze 6-tygodni.

Published on 02/11,2011

       Dwa tygodnie temu, złamałem nogę a dokładnie kość piszczelową i strzałkową - oczywiście na nartach. Moje przeżycia dedykuję tym, co przechodzą przez to samo, ale w późniejszym terminie.Początek średni troszkę bólu,ale naturalna adrenalina go eliminuje w dużej mierze przyjazd pogotowia po ok. 30mni. Zastrzyk i spoko przejazd do szpitala na izbę przyjęć, zdjęcie buta narciarskiego, myślałem, że będzie gorzej. Prześwietlenie i okazuje się bardzo skomplikowanie złamanie. Przewieziono mnie na oddział ortopedii. Na oddziale otrzymałem kolejny zastrzyk,pobrano krew do badań,przepytano na temat przebytych chorób itd. Podano kroplówkę przeciw bulwą z jakimś antybiotykiem, i się zaczęło przyszedł technik,poinformował mnie miłym spokojnym głosem, że przewierci mi piętę w nodze w celu założenia klamry do wyciągu, (ale spokojnie nic nie bolało nic nie czuć poza tym, gdy poruszy się lekko noga to delikatnie czuć poruszające się złamane kości) po przewierceniu założeniu klamry, technik ustawił nogę w pozycji naturalnej wyprostowanej i obciążył naciąg do 3,5 kg. I tak do rana przespałem na oddziale z informacją, że zabieg może być za trzy dni.Rano zmiana lekarza dyżurnego,pełny skład techników i lekarzy, narada i konsultacje dot.pacjętów i urazów zakwalifikowali mnie jako 2 osobę w kolejce do operacji chirurgicznej.... Naszczęście lekarz dyżurny przewidywał taki rozwój sytuacji i wieczorem nie podawano mi nic do jedzenia wiec byłem niemal gotowy do operacji.Operacja 2 godziny i po kłopocie, nic nie czułem dostałem zastrzyk w kręgosłup i tabletki, aby psychicznie się nie przejmować. Ustawili mnie na stole operacyjnym,pozapinali w klamry i pasy, zaczeło się ustawianie złamanej nogi. Aparat rentgena ustawiony na pracę ciągłą na monitorze widać dwa złamania i jak technik je ustawia a następnie blokuje nogę w takiej pozycji. Jeszcze ostatnia kontrola ustawienia przez lekarza i jakieś nacięcia na nodze, których wogóle nie czułem, po czym chyba zasnąłem, obudziło mnie stukanie metaliczne prawdopodobnie wbijano wzdłuż kości piszczelowej gwóźdź o długości 32 cmPamiętam jak lekarz mierzył długość kości i poprosił o taką długość, – ale spokojnie nic nie czułem poza tym, że słyszałem. Wbili, wkręcili 4 wkręty stabilizujące kość piszczelową w określonej pozycji,pozszywali i na oddział, (wbijali od strony kolana).Trafiłem na salę po pooperacyjną,pod aparaturę jak na dziale intensywnej opieki ciśnieniomierz, co 15minut mierzył ciśnienie automatycznie, czujniki mierzył puls i inne funkcje życiowe, ale najważniejsze dostałem pompę insulinową, która w określonych odstępach czasu podawała określona dawkę insuliny noc była spoko.Na drugi dzień trafiłem na salę chorych,zwykłą, no i się zaczęło ból noga spuchnięta na szczęście trzy razy dziennie otrzymywałem zastrzyki przeciwbólowe i kroplówki przeciw bólowe z antybiotykiem, bo było by bardzo źle, najgorzej nad ranem, gdy środki przestawały działać i czas do otrzymania kolejnych. Ale to minęło 5 doba wypis ze szpitala.Noga boli jak......... Ale człowiek w domu, jakieś tabletki przeciw bólowe plus zastrzyki, wapno i tabletki usuwające uczucie ciężkich nóg. ósma doba po operacji zdjęcie szwów, u lekarza rodzinnego,spoko bezboleśnie.Po dwóch tygodniach zaczynam ćwiczyć na rowerze stacjonarnym, noga puchnie, tak ma być do miesiąca, nieliczni twierdzą, że dłużej.Ból powoli mija, krew wylana ze złamanej kości powoli zostaje wypompowana z mięśni i opuchlizna znika,pozostają zasinienia po resztkach krwotoku, i strach przed stanięciem na tej nodze, do ćwiczeń na rowerze planuję dołączyć pływanie na basenie, wizyta kontrolna u lekarza prowadzącego za kolejne 2-tygodnie. Cdn. 

Minęło kilka następnych  dni. Po treningu na rowerku miałem zakwasy w łydce, nastąpił dzień przerwy.Minęło kilka następnych  dni. Po treningu na rowerku miałem zakwasy w łydce, nastąpił dzień przerwy.Podjąłem ćwiczenia dotyczące mechaniki stawów kolanowego i skokowego, zginanie nogi w kolanie bardzo powoli widać efekty odczuwa się leki ból w kolanie i swędzenie miejsca zszycia kolana,nastempne ćwiczenie przy ścianie noga w górze oparta o ścianę i poruszanie stopą tak jak w autku na dzwigni gazu Ja do pomocy użyłem gumy treningowej coś na zasadzie dawnych sprężyn z tym, że tu jest jedna guma, można użyć zwykłego paska, aby lekko przyciągać stopę do siebie, efekty bardzo powoli są widoczne, ale ćwiczenia są niezbędne w celu likwidacji opuchlizny stopy i wymuszenia pracy mięśnia łydki.

Dziś dodałem a raczej wznowiłem ćwiczenia na rowerku treningowym, ból nogi ustaje w stopniu niemal zupełnym, ale strach przed stawaniem na tej nodze się zwiększa, cdn.

 

Witam wszystkich czytających . Minęło 3 tygodnie i jest 4 dzień nastepnego.  Od czterech dni wprowadziłem  magnetostymulację na zlamane kości w celu przyśpieszenia zrostu bo jak czytam na necie informacje od innych że są problemy ze zrostem a ja mam 39lat. To dmucham na zimne, ponad to wprowadziłem dodatkowo laseroterapie . Wszystkie te zabiegi to stymulacja zrostu kości i mięśni, jakie efekty jeszcze nie widać ale samopoczucie lepsze że może coś szybciej dojcie się do finału, rowerek trochę zaniedbuję ostatnio to przez bóle mięśni troszeczkę odpuściłem tz. Ćwiczę ale z dużym umiarem z tym, że na największym oporze pedałowania i tak 2 do 6 km. Nie więcej poza tym stałe ćwiczeni stopą ja to robię z oporem to znaczy na gumie (gumę zaczepiam za palce stopy tak aby ciągnęła stopę do mnie mając stopę uniesioną a siłowo ją prostuję tak jak bym chciał nacisnąć na pedał gazu w aucie.

Bul stopy mija,ale gdy próbuje stawać na nią z większym oporem czuję mrowienie i delikatne kłucie w stopę, jeszcze mam obawy, aby chodzić z jedną kulą po domu, myślę ze, zdecyduję się po konsultacji z lekarzem,to będzie po 6 tygodniach.Dletego że gdyby zrost był zasłaby to wszystko się rozsypie a powrót do pełnej sprawności znacznie się przedłuży dlatego piorytetem jest prawidłowy zrost , i ćwiczenia z umiarkowanym obciążeniem nogi ,

W celu aby przygotować się do bardziej intensywnych ćwiczeni. A jak do końca wyjdzie to się okaże bo jak wspominałem wraz z przemijaniem bólu wzrasta odwaga.Noga w dalszym ciągu puchnie. (4tyg. i 4 dni po operacji). CDN

CD.

Jest dziś cztery tygodnie wczoraj był luz tylko ćwiczenia stopy, w nocy bolała cała noga tj. nad ranem może zmiana pogody, bo spada ciśnienie na śnieg.

Dziś jest o wiele lepiej wprowadzam chodzenie o jednej kuli po domu ćwiczenia na rowerku i wszystkie pozostałe do tej pory, które wykonywałem. Są postępy.

Jutro będzie 5 tygodni od złamania nogi, opuchlizna nogi schodzi całkowicie acz w ciągu dnia się pojawia, ale mniejsza, jazda rowerkiem to już relaks,ćwiczenia wysiłkowe nogi też nie sprawiają problemów, po domu poruszam się o jednej kuli, po za domem o dwóch,jazda autkiem też bez problemu.Po wizycie i konsultacji z lekarzem a szczególnie po oględzinach rentgena będę wiedział czy bardziej obciążać nogę, na razie mam obawy, aby czegoś nie popsuć i nie przedłużyć, stopę w kostce już odblokowałem nie ma ograniczeń ruchowych

Mały problem stanowi noga w kolanie chodzi o zginanie nie ma jeszcze sprawności tak jak zdrowa noga i po ćwiczeniach zginania nogi nad ranem zawsze czuć ból który po rozruszaniu nogi mija, jest to pozostałość po braku pełnych ruchów nogą  ścięgna i mięśnie się skurczyły i teraz z bólem trzeba to wyćwiczyć  zalecam umiar bez szaleństwa  CDN.

Zaczyna się 6-tydzień mam zalecenia, aby chodzić o jednej kuli lub bez gdyby ból był niewielki, lub z jedną i regulować nacisk. Opuchlizna ustępuje całkowicie, ale w ciągu dnia powraca tak może się dziać 1 do 3 miesięcy związanie jest to z niewydolnością żylną,w wyniku złamania i operacji niektóre żyły zostały uszkodzone i teraz pracę tych żył muszą przejąć pozostałe a do pełnej wydolności to potrzeba czasu. mogę was pocieszyć że lęk powoli mija , jeżeli u was występuje lekkie kłucie w stopę lub mrowienie nie przejmować się tym jest to efekt uszkodzonych końcówek nerwów w nodze takie objawy mogą trwać do 3 miesięcy ale są zupełnie niegroźne. CDN.


http://www.blogan.pl/trackback.php?id=41987

ZŁAMANIE NOGI KOŚCI PISZCZELOWEJ I STRZAŁKOWEJ /Pierwsze 6-tygodni.



  1. ania jestem 10 lat od złamania kości piszczelowej istrzałkoiwej po kilku miesiącach po operacji noga zaczeł b. boleć lekarz zalecił kolejną operację okazał się że zrobił się staw rzekomy teraz mam nogę krutrzą krzywą leci do środka ale chodzę a 2 lata były niemoje ania 40 lat


  2. Konrad Jakbym opisywał siebie wyżej, mam dokładnie tak samo, jestem teraz po 7 tygodniach, miałem wczoraj zdjecie rtg i zrost jest słaby, myslalem ze bedzie lepiej - szybciej nastepować zrost ale na zdjęciu postepu nie widac. Chodzę o kulach ale juz powoli po domu próbuję chodzić bez kul. Jest okay tylko u mnie jeszcze dochodzi uszkodzony nerw strzałkowy i bezwładnie opadajaca stopa. Leczenie potrwa pewnie latami. Pozdrawiam!


  3. Marta Hej-ja mam złamaną kość strzałkową i po 6 dniach w gipsie strasznie mnie boli gdy mam ja w dole np.idąc do toalety,ból jest straszny i palce robią się czerwone.Czy to normalne?? Pozdrawiam


  4. Dino Witaj - ja także mam złamaną noge (piszczel). Mija dziś 4 tydzień i 3 dzień po złamaniu. Ogólnie noga mi puchnie ale nie aż tak mocno . Mam problem z jazdą autem - boli przy naciskaniu sprzegla. w miejscu uderzenia tam gdzie noga jest złamana mam takie lekkie wybrzuszenie. Miałeś takie coś tez? czy zdażyło ci się potknąć o kuli i przypadkowo stanąć na tej nodze? mnie sie cos takiego zdażyło kilka razy - czy moglo sie cos stac powaznego? dodam ze mam gwóźdź srodszpikowy i 3 srubki Pozdrawiam
 
RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.